niedziela, 27 września 2009

Żelazny uścisk miłości

Pytałeś mnie wczoraj ile znaczę dla ciebie 
Dzisiaj nie patrzysz mi w twarz 
Zgasł płomień miłości 
Na rozstanie przyszedł czas 
Nie spojrzałeś mi w oczy 
A ja patrzyłam jak odchodzisz 
Oddalałeś się
Obserwowałam twoją sylwetkę schowaną we mgle
Me ciało drżało ze strachu i żalu 
Mokre łzy po policzku spływały, 
Torując sobie drogę na słusznej skórze  
Ktoś zapragnął bym cierpiała tam na górze 

Wyciągam rękę byś złapał ją
gdy teraz spadam w przepaść, pragnę poczuć ciepło twych rąk
I miłość która nas otulała, 
ciepłą pierzynką w chłodnie dni przykrywała 
Sama pośród czterech ścian, nie mogę zapomnieć o tobie 
Niech miną miesiące, lata i wieki 
Ty nigdy nie będziesz mi daleki 
W mym sercu już na zawsze pozostaniesz
Nawet wtedy gdy przed bramą niebios staniesz

Gdy będzie trzeba ja pójdę za tobą

wiersz napisałam dla mojej kochanej koleżanki 

Buziole dla niej ;***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz