Pod osłoną nocy, gdy mrok jednym przyjacielem
Wędruje dziewczyna, która szczerość sobie ceniła
Szukając miłości, którą lata temu straciła
Była młoda i ładna, nieustannie się śmiała
On do ucha jej szeptał i miłość wyznawał
Piękną parą byli, zawsze razem-szczęśliwi
Jedna chwila gdy wszystko się zepsuło
Powiedzieli sobie przykre słowa i tak to się skończyło
I odeszli… każdy szedł już swoją stroną
Kilka dni później reporterka ogłosiła
Że dziewczyna w nocy się powiesiła
O poranku już zagubioną duszą była
niedziela, 27 września 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz