niedziela, 27 września 2009

***

Pod osłoną nocy, gdy mrok jednym przyjacielem
Wędruje dziewczyna, która szczerość sobie ceniła
Szukając miłości, którą lata temu straciła 

Była młoda i ładna, nieustannie się śmiała 
On do ucha jej szeptał i miłość wyznawał
Piękną parą byli, zawsze razem-szczęśliwi 

Jedna chwila gdy wszystko się zepsuło
Powiedzieli sobie przykre słowa i tak to się skończyło 
I odeszli… każdy szedł już swoją stroną 

Kilka dni później reporterka ogłosiła
Że dziewczyna w nocy się powiesiła 
O poranku już zagubioną duszą była  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz