Za długo me serce krwawi
Zbyt długo samotność ostrzem swym me serce rani
Nie mam już sił walczyć ze światem
Świat stał się dla mnie katem
A wszystko co mnie otacza stało się narzędziem by życie swe stracić
We wszystkim widziałam mordercę, a tym najskuteczniejszym były twe ręce
Te sam, które nocami mnie pieściły, te sam które po raz pierwszy mnie uderzyły
Pozwól zapomnieć, że cię kochałam
Pozwól zapomnieć, że to przez ciebie jest ta rana
Pozwól, oszczędź mi kolejnej blizny, nie na ciele lecz w duszy
Ten siniak jest tam za duży…
Ja odejdę, Ty zostaniesz
Przed bramą niebios stanę i będę błagać o zrozumiane
By Bóg wybaczył mi samobójstwo, by wybaczył wylanych łez strumienie…
niedziela, 25 października 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz