czwartek, 29 kwietnia 2010

Agonia


Zabrakło mi sił!

Upadałam.
I już nie potrafię wstać…
Blady blask księżyca oświeca mą agonię 

Zamknę oczy!
Sen?
To tylko widmo cierpienia
Które współgra z życiem.

Z pod zamkniętych powiek…
…cieknie łza! 
Skapała.
Jak kwas, wypaliła dziurę w moim sercu.

Boli!
Bezbronna, szukam ratunku…
Na próżno!
Nikt nie przechodzi tą ścieżką co ja…

Umrę!
Na środku brudnego chodnika…
Utonę we własnej krwi!
Czy zawołam „pomocy”?





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz